#37 || Początki…
Po prawie miesiącu wracam do blogowania
Na razie siedzę zamknięty na wyspie ciężko pracując, po to aby zakupić nowy, odjazdowy sprzęt do robienia fot
Wyspa jest tak naprawdę spaczonym obrazem Ameryki… Bo co to za Ameryka bez bulgotu potężnych amerykańskich silników oraz murzynów śpiewających na ulicach. Za dwa miesiące kończymy pracę a do tego czasu na pewno skompletuje już cały sprzęt więc wtedy będę bombardował bloga potężną ilością zdjęć. Do tego czasu postaram się aktualizować bloga chociaż raz w tygodniu…




8 komentarzy